Chcesz być piękna

Ile razy zakładałaś za małe buty, tylko dlatego żeby dobrze wyglądać na imprezie na której był „ON”, ile razy musiałaś wytrzymać całą noc w cisnącym gorsecie aby wyglądać szczuło na balu, ile godzin przesiedziałaś u kosmetyczki i fryzjera aby być zadbaną? Poświęcenia, które robimy aby emanować pięknem są ogromne. Czas i pięniądze, które przy tym tracimy są niebotyczne. Żyjemy jednak w świecie, który zmusza nas do tego aby wyglądac według określonych standardów: kobiety – but na obcasie, zadbane włosy, makijaż, biały uśmiech, najlepiej wysoka i blondynka. Chcąc przypodobać się światu zatracamy samych siebie, dążymy do ideałów, które tak naprawdę nie są ważne. Osoby, które nie naginają się do zasad i treści mody i urody dzisiejszego świata są naprawdę szczęśliwi i mogą eksponować tylko i wyłącznie siebie, a nie chude modelki albo sztucznych modeli, którzy w naszym społeczeństwie stały się ikona i wyznacznikiem wyglądu człowieka.

Patrzysz w lustro i od razu odwracasz wzrok

Przecież jesteś piękną kobietą! Może trochę puszystą, nie umiesz odmówić sobie kremówki i nie masz silnej woli aby zacząć ćwiczyć? W każdym stroju wyglądasz źle, ale nadeszła nowa era gdzie każda kobieta, nieważne czy szczupła czy troche grubsza znajdzie wsparcie ze strony stylistki. W każdym większym centrum handolwym lub galerii są wyznaczone osoby, do których mo zna się zgłosić po poradę jeżeli chodzi o ubiór. Stylistka wesprze cie, podbuduje twoja samoocene, pomoże wybrać kolory, które pasuja do twojej cery i osobowości, a przedwszystkim sprawi, że w ubraniach które zaczniesz nosić będziesz się czuła jak ryba w wodzie. Nie będziesz już odczuwała dyskomfortu idąc po ulicy. Będziesz mogła być sobą, nie patrząc na to co ludzie pomyślą, bo po tej metamorfozie będą tylko wzdychać z zachwytu! Dodatkowo skierują cię do drogerii w której wizażystka zrobi ci piekny makijaż. Poczujesz, że żyjesz i możesz podbijać świat!

Skarpeta pod szyją

Większości osób krawat kojarzy się z przymusem, kolorowym paskiem materiału, który musi zaciskać się na ich szyi od poniedziałków do piątków, który po zakończeniu pracy z ulgą zdejmują i zakładają następnego dni. Ale nie musi być tak posępnie i przymusowo – ostatnim krzykiem mody są krawaty dziergane, tzw. Knity (wym. „nit) które wyglądem przypominają… skarpety. Wykonane najczęściej z jedwabiu uformowanego w drobne kuleczki, co tworzy ciekawą dla oka fakturę, nieznaną przy tradycyjnych krawatach. Trzeba wspomnieć, że knit jest pozbawiony wypełnienia oraz podszewki, co znacznie redukuje jego wagę i sztywność. Nareszcie krawat można założyć i nie zwracać uwagi na to, że ma się go na sobie! Kolejną charakterystyczną cechą knitów jest fakt, iż są zakończone na prosto – bez charakterystycznego dla krawatów czubka na końcu. Wprowadza to powiew świeżości i przede wszystkim odformalnia cały wygląd krawata. Knity w przeciągu roku pojawiły się w ofercie większości dużych marek, co chyba najlepiej świadczy o tym, że czas zawiązać taką skarpetę pod swoją szyją.

Upadek i renesans krawiectwa miarowego

Krawiec – można by stwierdzić, że to zawód stary jak świat – ale w ostatnich 50 latach konfekcja sklepowa oferująca produkcję maszynową na masową skalę wydawała się mocno atakować przyczółek rynku zajmowany przez rzemieślników. Tak jak kiedyś po ubranie szło się „do krawca” tak obecnie jest to najczęściej sklep, butik, galeria handlowa. Krawcy średniej półki zniknęli z rynku, ugodzeni brakiem klientów. Ale rzemiosło nie umarło – ubranie na miarę zyskało w XXI wieku synonim jakości i luksusu, własnego stylu, posiadania niepowtarzalnej sztuki odzieży. Jest także wybawieniem dla osób o posturze odbiegającej od standardu tzw. „konfekcji” – osoby te zwykle mają duże problemy ze znalezieniem dobrze leżącego ubrania „z wieszaka” Nazwa „produkt luksusowy” jednak zobowiązuje – najpopularniejsza pracownia krawiecka w Warszawie, ponad 100 letni zakład rodziny Zaremba oferuje garnitury i płaszcze w cenach przekraczających 6-7 tysięcy złotych. Krawcy „dla ludu” już zawsze będą w mniejszości, a my zostaliśmy niestety skazani na noszenie powtarzających się schematów bez możliwości personalizacji własnych ubrań.

Spezzatura – prosto z ulic na wybiegi

Włosi zawsze stanowili inspirację dla świata mody, dysponując swoim naturalnym poczuciem estetyki oraz świeżości – drobnego geniuszu, którego brakuje innym. Ostatnim zjawiskiem wykreowanych przez stylowych południowców jest „spezzatura” – sztuka nonszalancji w ubiorze, nawet tym stricte eleganckim, takim jak garnitur. W Italii znana od lat, niedawno ujrzała świat przy okazji dorocznych targów mody męskiej Pitti Uomo we Florencji. Wygnieciony kołnierzyk? Poluzowany krawat? Niezawiązany but? To nowa jakość, ciekawy koncept, który może kojarzyć się nam z niechlujstwem, ale w praktyce ma na celu pokazanie nonszalancji i naturalności w ubiorze. Jakkolwiek kontrowersyjnie owy pomysł brzmi – na całym świecie odniósł wielki sukces. Włosi stanowią inspirację na największych domów mody – Dior, CK, Prada – to tylko początek listy. Ciekawym będzie obserwowanie w jaki sposób owe trendy będą się rozwijać. Pewnym jest natomiast, że pojawą się nowe – moda jest zjawiskiem cyklicznym, która zwykle zatacza duże koło co kilka dekad.